poniedziałek, 4 czerwca 2012

Orlicz Suchedniów - Szreniawa Nowy Wiśnicz 2:1

3 czerwca 2012 r. Suchedniów
III Liga Małopolska - Świętokrzyska - Orlicz Suchedniów - Szreniawa Nowy Wiśnicz 2:1
Bramki: Kubiec (26), Armata (61) - Batko (87)
Cena biletu: 10 zł
Widzów: 100

Koniec sezonu - jednym radość, drugim łzy. Tym razem postanowiłem udać się na obiekt zespołu, który musi przełknąć gorycz degradacji. W III lidze grupy małopolsko-świętokrzyskiej ostatni mecz na swoim stadionie rozgrywał Orlicz Suchedniów. Przeciwnikiem tego dnia była zajmująca 4 miejsce w tabeli Szreniawa Nowy Wiśnicz.
Orlicz z honorem chciał pożegnać się z III ligą i pierwsza połowa toczyła się pod jego dyktando. W 26 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkę zdobył kapitan zespołu - Kubiec. W ostatniej minucie pierwszej połowy drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał zawodnik gospodarzy - Targowski. To wydarzenie miało wpływ na przebieg drugiej odsłony spotkania. Goście ruszyli do ataku a Orlicz nastawił się na grę z kontry. W 61 minucie w okolicach pola karnego faulowany został jeden z zawodników gospodarzy. Rzut wolny wykonywał Armata, który ładnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Szreniawy. Dalsze minuty gry to napór gości, których ostatecznie stać było jedynie na zdobycie honorowego gola autorstwa Batko.



























Bug Wyszków - Nadnarawianka Pułtusk 0:0

2 czerwca 2012 r. Wyszków
IV Liga Mazowiecka Północ - Bug Wyszków - Nadnarawianka Pułtusk 0:0
Widzów: 80


Bug Wyszków to chyba największy przegrany ze wszystkich drużyn uczestniczących w rozgrywkach IV ligi mazowieckiej grupy północnej. Przez wielu wskazywany był jako główny pretendent do awansu, tymczasem rzeczywistość okazała się inna i marzenia o promocji musi odłożyć przynajmniej do następnego sezonu. Bug długo dotrzymywał kroku rewelacyjnemu beniaminkowi - GKP Targówek, ale w bezpośrednim starciu przegrał 1:0. Potem zaczęła się czarna seria wyszkowskiej ekipy, która wszystkie spotkania kończyła porażką, w tym kompromitującą 0:8 na własnym boisku z MKS Przasnysz.
Nadnarawianka przed spotkaniem nie była pewna ligowego bytu i z nadzieją że utrzymanie zapewni sobie już w tej kolejce przyjechała do Wyszkowa.
Nie pamiętam żebym kiedykolwiek zmarzł w czerwcu oglądając mecz piłki nożnej. Pogoda w minioną sobotę była wyjątkowowo paskudna, całe szczęście że wokół stadionu w Wyszkowie jest sporo drzew, dzięki czemu w drugiej połowie jeden ze świerków posłużył mi za parasol.
Co do samego meczu to chyba nr 1 w kategorii najgorszych meczów jakie dane mi było zobaczyć w tym sezonie. Praktycznie bez sytuacji bramkowych, a obie drużyny sprawiały wrażenie że ktoś za karę kazał im tego dnia rozgrywać zawody.
Pomimo słabego widowiska zadowoleni mogą być goście. Remis z Bugiem, przy jednoczesnej stracie punktów przez Tęczę Płońsk oznacza, że cel jakim było utrzymanie zespołu w IV lidze został zrealizowany.